sobota, 20 sierpnia 2016

Przemeblowanie


W pokoju Jagody szykując miejsce na biurko zrobiłam małe przemeblowanie, a przede wszystkim duże sprzątanie. Czekamy na biurko i pokój dla pierwszoklasistki gotowy.






czwartek, 12 listopada 2015

Papierowa strona mojej pracy


Ostatnio ogarnia mnie totalne lenistwo i fala zwątpienia. Lubię swoją pracę i wciąż bronię mojego wyboru. Z zawodu jestem farmaceutą, jednak swojego czasu wybrałam prowadzenie tej księgarenki. Włożyłam tu swoje serce, poza książkami mam tu wiele ciekawych drobiazgów, oryginalnych zabawek, których nie znajdzie się w żadnym innym sklepie w naszej miejscowości.. Mam np. Djeco, Moulin Roty, Tublu. Notesy i kalendarze Peter Pauper Press i Paperblanks.  Niestety zainteresowanie jest znikome. Podobnie jest z czytelnictwem, co daje fatalne perspektywy na przyszłość. Te fakty zderzają się z moimi obserwacjami na targach książek, gdzie wciąż pojawia się tyle nowości, nowych pomysłów, cudownych pozycji. I rodziców obładowanych książkowymi zakupami. Młodszych i starszych wyczekujących na premiery. Może to specyfika miejsca, w którym przyszło nam mieszkać? Czasami układając wyszukane pozycje na półkach, mam wrażenie, że robię to wyłącznie dla siebie. Sama muszę się niejednokrotnie powstrzymywać przed pokusą znoszenia do domu co raz to nowszych pozycji. U mnie wszyscy chętnie sięgają po książkę. Niestety klientów okazuje się zbyt mało by utrzymać księgarnię. Szkoda mi szczególnie dzieciaków, ile tracą przeżywania przygód, odkrywania lądów, świata za pomocą lektury właśnie. Zrozumiałe jest dla mnie , iż większość sprzedaży przeniosło  się do internetu, ale osobiści lubię sama przejrzeć książkę przed jej zakupem. Lubię zapach księgarni i farby drukarskiej. I chyba miło coś wybrać w kameralnym sklepie. A tu procent kupujących maleje. Ale na razie zostaję, bronię się jak mogę i dbam o klientów, którzy jeszcze zostali:)








Pozdrawiam
Aga

piątek, 26 czerwca 2015

Uwaga świeżo malowane


Teraz troszkę żałuję, że tak "oczerniliśmy" naszą chatkę. Była sobie kiedyś błękitna, malowana przez wiele lat farbą na bazie wapna. Ale podczas pobytów w Bieszczadach zachwyciliśmy się brunatnymi cerkwiami. A ponieważż chatka się "sypała", farba z gliną odchodziła płatami, postanowiliśmy  użyć nieco smolisty specyfik. Pierwsze wrażenie było negatywne, gdyż przez około dwa miesiące ściany bardzo się świecą i są czarne, ale po tym czasie brązowieją, a powierzchnia matowieje. jeszcze tylko te okiennice! Czekają już kilka lat, ale brakuje chętnego kowala do wykonania okuć. A takie zielone skrzydła dla okien byłyby " kropką nad i".






Pozdrawiam
Aga

wtorek, 2 czerwca 2015

Impreza w stylu cyrkowym (wydanie I)



W tym roku urządzam moim córkom przyjęcia w stylu cyrkowym. Przygotowania zawsze zaczynam od zgromadzenia niezbędnych dekoracji.  Wykorzystuję oczywiście zasoby domowe, ale zawsze trzeba coś dokupić. Jeśli wydaję na coś pieniądze, zawsze myślę o przydatności nowych nabytków w przyszłości. Zakupiła 5-litrowy słój z kranikiem na lemoniadę i chustę animacyjną, która posłużyła za namiastkę cyrkowego namiotu. Do dekoracji użyłam poniższych grafik. Zamieszczam link dla chętnych. ( klik ). Kolory : czerwony, niebieski, żółty.


Menu musiało być iście cyrkowe:
 popcorn- dzieciom sprawią frajdę specjalne pudełeczka,
wata cukrowa- gotowa w kubełkach, z których pościągałyśmy etykiety, a na wieczku przykleiłyśmy kółka z papieru prezentowego w paski,
pianki, kolorowe długie żelki, gumy kulki, kolorowe lizaki- wszystko w słojach ozdobionych etykietami,
szampan dla dzieci- z butelek ściągnęłyśmy oryginalne etykiety i nakleiłyśmy te z wydruku,
babeczki na paterze,
lemoniada- w słoiku  z kranikiem.
Poszukiwałam też automatu do draż, ale na nic ciekawego nie trafiłam.












Dekoracje: kolorowe balony, światełka, kasa biletowa (zrobiona z kuchenki). Zaproszenia mogą być w stylu biletów cyrkowych. My troszkę za późno je przygotowałyśmy, dlatego dzieci "kupowały" bilety po przyjściu na przyjęcie. 


Warto poprosić dzieci, aby przebrały się za postacie cyrkowe. Można też malować dzieciom twarze na imprezie. Przygotowałyśmy peruki, tiulowe spódniczki, kolorowe skarpety.

Konkursy:
modelowanie długich balonów, tworzenie cyrkowych kotylionów, tresura lwów, ( tutaj przyda się hula-hop). Żonglowanie butelkami lub kolorowymi chusteczkami (łatwiej), rzucanie do celu. Dzieci mogą przygotować przedstawienie wcielając się w role zabawnych klownów, zwierząt, gimnastyków. 
Będzie to okazja do popisów, pokazania różnych umiejętności, rozmieszenia widowni.

 Pozdrawiam
Aga

czwartek, 7 maja 2015

Szafa przed i po



Szafy bardzo Wam się spodobały, dziękuję za miłe słowa. Ale tą powyżej chyba mało kto by potraktował poważnie i przygarnął. Zastałam ją, gdy nabyliśmy księgarnię pamiętająca czasy PRLu. Była bardzo zagracona, a szafa miała trafić na śmietnik. Dobrze, że zawczasu udało mi się odratować.



Szkoda, że nie zrobiła zdjęcia wnętrza. Teść dorobił mi półki, które obiłam ceratą w kwiatuszki. Cieszę się, że pomalowałam środek szafy, chociaż to najżmudniejsza część malowania. Ale dzięki temu mebel jest czyściutki i przyjemny.



                                                                     Pozdrawiam
                                                                         Aga

czwartek, 26 marca 2015

Niebieska szafa



Pora na szafę w pokoju Weroniki. Był to tak prosty i skromny mebel, że wyobrażałam go sobie jedynie w kolorze. Farbę wybrałam już dawno i gdy przyszło do malowania, nie byłam zachwycona efektem, ale gdy szafa stanęła na miejscu polubiłam ją bardzo:)














Pozdrawiam
Aga

poniedziałek, 23 marca 2015

Szafa w grochy



Moje dziewczynki doczekały się własnych szaf w swoich pokojach. Dzisiaj pokażę Wam szafę Jagódki, u której dodatki w kolorze lila ustąpiły miętowym akcentom. Ten ludwiczek odstał swoje w pracowni, ale to już temat na inny wpis może połączony z małym DIY? Wprowadzenie nowym mebli wymagało małego przemeblowania, ale dziś tylko odkrywam ten jeden kącik. reszta wkrótce :)










Sesja zaliczona, teraz czeka nas jeszcze jedynie "zatowarowanie" szafy. Dziewczynki bardzo się cieszą, a ja liczę na ich większą samodzielność w układaniu i doborze swojej garderoby :)

Pozdrawiam
Aga